niedziela, 4 czerwca 2017

CALendarz 2017. Maj

Gdy dwa dni temu wklejałam do zeszytu calineczki z początku maja, nie mogłam uwierzyć, że od niektórych wydarzeń minął zaledwie miesiąc. Albo dwa tygodnie. Gdyby ktoś mnie o nie spytał, "kiedy to było?", odpowiedziałabym: "pewnie jakoś w lutym...".
Może gdyby nie calendarz, w ogóle bym o nich zapomniała.





Złote buty, pomalowane ecoliną, po poryciu glossy accents stały się zielononiebieskie. Zaśniedziały:)