piątek, 3 marca 2017

CALendarz 2017. Luty

W lutym się działo.
Zawirowania zdrowotne (wszystko dobrze się skończyło, uspokajam), pracowe (w sumie też dobrze), zdany egzamin  na prawo jazdy... W sumie to wyrobiłam półroczną normę wrażeń.




7 komentarzy:

  1. O rany, gratuluję z całego serca zdania egzaminu! Super! A na calineczki jak zwykle przemiło patrzeć, bardzo są inspirujące.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tajemnicze cyferki,napisy które tylko Ty rozumiesz-bardzo fajne!(Choć dla nas nie do rozgryzienia:))))Rozśmieszyło mnie tłumaczenie się z ilości piwa:))))
    Gratulacje z okazji prawka!!!
    Też miałaś "napad"lakierowy?Ja kupiłam kilka kolorów w tym miesiącu;)))Wiosna?

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zapiski! Bardzo mi się podoba datowanie w rameczkach i Twoje rysuneczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj widać, że się dużo działo. Dokumentacja urzekająca. Moje ulubione - płukanie uszu i różowa sukienka ;) Gratulacje zdania prawka - to był mój najtrudniejszy stresowo egzamin w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś ten luty, choć krótki, wszystkm dużo wrażeń przynosi! Gratulacje z powodu egzaminu, z powodu pokonania zawirowań pracowych. I z powodu tak cudnego CALendarza!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne, ile się działo i ile treści zmieściłaś na tych maleństwach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporo akcentu akcentu kobiecego i motoryzacji, dobrze, dobrze!
    Wyobrażam sobie tę szklankę piwa trzymaną rękoma z ekstra-pazurami;-)
    Też ufam, że jeszcze będzie przepięknie i normalnie...
    marysia

    OdpowiedzUsuń