wtorek, 7 lutego 2017

CALendarz 2017. Styczeń

W tym roku CALendarz w notesie szytym ściegiem koptyjskim. Okładka gotowa już w styczniu, tego jeszcze nie było!

Zrobić dobre zdjęcia w taką pogodę, po pracy - niemożliwe.




9 komentarzy:

  1. Składana calineczka! I wszystko moje ulubione - obrazeczki, wycinanki, literki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oko wpatrzone wgłąb super wymowne!Królewna i wierszyk dla babuni urocze:-) Szkoda, że gili i bakcyli było tyle...
    Czy miałaś déjà vu, że calinki z dni 28-31- wkleiłaś podwójnie??
    marysia

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezorganizowaną calinkę mogę przekleić do swojego zestawu? :) bardzo mi się podoba lakier - pomysł do zapamiętania! no i troszkę podobieństw w tym styczniu życiowych widzę :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Prze-cu-do-wny! I oczywiście już pierwszy kwadracik rzucił mnie na kolana. Gąsienica rules!!!:):):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znowu zaszalałaś! Ciągle nowe sztuczki,ciągle zaskakujesz:)takie tricki jak-niezorganizowana czy decyz-ja mogę oglądać bez końca;)Rozwijany tekst bardzo cenny,a teksty nie do podrobienia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Po prostu, zbieram szczękę. Przępiekny, pomysłowy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny styczeń, gąsienica górą:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest klasa! Spójnie, czysto i ciekawie. Jak sobie tak oglądam, to mam wrażenie, że ten cal u Ciebie jest jakiś większy, tyle się na nim mieści ;) Gąsienica boska. Bunt maszyn - nie wiem czego dotyczy, ale też w końcu jest uniwersalny dla wszystkich. Motyw lakierów i mnie się bardzo podoba. No i jeszcze okładka! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej! Genialne. Kilka razy, czytając calineczkowe teksty parskałam śmiechem! Uwielbiam! ;)

    OdpowiedzUsuń