niedziela, 27 marca 2016

Wygląda ta pani jak małpa

Kiedy robiłam marcową pozytywną feminkę, gdzieś z tyłu głowy miałam piękne idee. Że każda kobieta jest piękna (a właściwie każdy człowiek), że trzeba siebie samego lubić...
Tymczsem moja trzyipółlatka, gdy zobaczyła tę stronę, powiedziała: "Ta pani wygląda jak małpa. Tak tloszkę".
Wniosek z tego taki, że oprócz poczucia własnej wartości i własnego piękna, trzeba jeszcze dysponować sporą dozą dystansu do siebie. I innych:)
Panią tym razem namalował Matisse.

6 komentarzy:

  1. <3
    Małpy są po prostu bardziej wyluzowane, do czego wszyscy powinniśmy dążyć? Żeby nie być takimi spiętymi? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja! I tło i przekaz:)Dobrze jest mieć dystans do siebie:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna Twoja małpa jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś w tym jest, zwisające kończyny (wprawdzie nieowłosione, ale dzięci widzą "globalnie";-)) i ich brązowatość!
    W każdym razie małpi luz można czasem ponaśladować:-)
    marysia

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoja feminka od "Matisse" podoba mi się :) A i ze słowami się zgodzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne. Zwłaszcza komentarz :D bo jakby się uważniej przyjrzeć to coś w tym jest :D co oczywiście nie umniejsza artystycznego wyrazu :D

    OdpowiedzUsuń