niedziela, 28 lutego 2016

Zadzieram kiecę i lecę

Zainspirowana tym wyzwaniem w ArtGrupie ATC.
Pobazgroliłam sobie, i starałam się, żeby to bazgrolenie jak najbardziej przypominało gryzmoły, które rzeczywiście czynię - na przykład rozmawiając przez telefon.
Tak też tworząc, nie spinałam się zbytnio;) Taka wprawka:

8 komentarzy:

  1. Też lubię to powiedzenie:)
    Sprytnie połączyłaś jedno z drugim.Fajnie,że podzieliłaś się z nami swoimi "rzeczywistymi"bazgrołkami:

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, jak Ty pięknie latasz!:-) Tak zwiewnie; moje zrywy przypominają raczej wymarsz słonicy... Urocze te bazgrołki w tle!
    marysia

    OdpowiedzUsuń
  3. Geniuszem jesteś!! Bez dwóch zdań.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczna interpretacja i nic wymuszonego, świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne i z poczuciem humoru :)

    OdpowiedzUsuń