czwartek, 25 lutego 2016

Pomyślę o tym jutro

Kolejne pozytywne przesłanie z feminką.
Daaawno temu czytałam "Przeminęło z wiatrem" (to jedna z niewielu lektur, do których chętnie bym wróciła!). Wiecie, że nigdy nie widziałam filmu? Choć chciałabym, ale jakoś nigdy się nie złożyło.
Ale przesłanie Scarlet - pomyślę o tym jutro - jest mi bliskie.
Moja mama powtarza - chyba za moją prababcią - że poranek jest mądrzejszy od wieczoru.
Także to bardzo kobieca mądrość!
Bo my, kobiety, często za dużo myślimy i analizujemy. Do przesady. Myślę, że dobrze wiecie, o czym mówię.
I z własnego doświadczenia muszę powiedzieć, że "myślenie o tym jutro" da się wytrenować! Polecam:)
Feminka znowu ukradziona Manetowi. To jego żona:)
Chyba już zostanę przy tym, żeby moimi feminkami były bohaterki malarstwa. Może nie zawsze impresjonistycznego, to się zobaczy.
Sama z siebie się śmieję - żeby podrasować artżurnal, korzystam z talentu wielkich mistrzów malarstwa.
Motylki wycięte z plakatu, który trzymałam kilkanaście lat i wiedziałam, że kiedyś się przyda. Powleczone glossy accents i podsypane brokatem:

3 komentarze:

  1. Och tak! Wytrenowanie tego zajmuje czasem trochę czasu, ale warto. Trenuję zaciekle. Piękna praca!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pani dość przyciężkawa, wygląda jakby "pomyślenie jutro" też było dla niej wątpliwe,jednak bardzo udanie "pomogłaś" jej sznurem motyli!;-)
    marysia

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja z kolei wracałam już do tej książki,a film kiedyś wielokrotnie pokazywali w TV,więc nie sposób było nie obejrzeć.
    Pomysłowa praca,wykorzystująca różne style.Fajnie ozdobione i zamontowane motylki (które zresztą uwielbiam).Podziwiam jedną myśl z bohaterkami malarstwa,ja jak zwykle będę skakać od sasa do lasa:)))

    OdpowiedzUsuń