niedziela, 30 sierpnia 2015

Żubr w wodzie

Kolażowania przy kawie i nożyczkach ciąg dalszy. Po mniej ambitnych tytułach, przeznaczonych raczej do cięcia niż do czytania, przyszła kolej na "Książki. Magazyn do czytania". Zachęcona przez dziewczyny poczytałam nieco, nie wszystko, ale całkiem sporo.
Teraz dygresja. Skończyłam polonistykę i temat czytania swojego czasu był mi bardzo bliski. Za bliski. Jeśli chcielibyście, by czytanie wam zbrzydło, wybierzcie ten kierunek studiów, naprawdę. 500 lektur w rok i te sprawy. Potem studia skończyłam, moja praca nie ma z nimi nic wspólnego, do tego matkowanie i żonowanie... czasu na czytanie mało. Ze skrajności w skrajność. Siłą rzeczy wybieram teksty krótkie lub na tyle płaskie, by można było czytać ratami i na stojąco, mieszając zupę albo kołysząc wózek.
Czytałam zatem te teksty o książkach z wyższej półki i myślałam, że zabiorę się za nie pewnie za 20 lat:D
Tymczasem kolaże:
Taki makulaturowy papier to ciężkie tworzywo. Brudzi palce i prześwituje. No i nie lubi się fotografować.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Art Żurnal 2015. Pięć miesięcy zaległości

Oj, nazbierało się zaległości. Już po trzech miesiącach myślałam, że nie dam rady ich nadrobić, ale jednak się udało, i to nie trzy miesiące, a pięć. Także jestem już na bieżąco:)

Zadanie na kwiecień
Temat: korzenie
Forma: styl retro

To, co mnie ukształtowało, moje korzenie - to te osoby i wydarzenia, za które jestem wdzięczna. Początkowo myślałam, by umieścić tu fotografię, tylko czyją? Albo może imiona - tylko wypisywałabym je ze dwa popołudnia, a i tak bałabym się, że kogoś pominęłam. Dlatego tylko to jedno słowo. Jest taka piosenka Sistars, "Inspirations". Ona trochę wyraża to, co mam na myśli.

Zadanie na maj
Temat: moje serce
Forma: mixed media
Mixed media to było dla mnie najtrudniejsze wyzwanie! Jestem wybitnie na bakier z mediami. Trochę się ich boję! Uratował mnie temat; serce, emocje, to nie jest sfera odmierzana od linijki i można sobie pozwolić na spontaniczność:P Tak mediowo jeszcze u mnie nie było: gesso, mgiełki, farbki, tusze, mazianie, chlapanie, stemplowanie i maski na dokładkę. Uff. Podziwiam mediowe prace, w których tło jest całością, warstwy i media przenikają się i zlewają. Ja tak niestety nie umiem, każdy placek media pacnięty na kartkę żyje swoim życiem, ale i tak jestem całkiem zadowolona.

Zadanie na czerwiec
Temat: ciało
Forma: recykling
Tu z kolei poszło gładko, temat ciała był mi ostatnio bliski i nadrabianie zaległości zaczęłam od tego wpisu. A z odzysku jest niezrealizowana recepta i ulotka medykamentu.

Zadanie na lipiec
Temat: kolor
Forma: monochromatycznie
Wydaje mi się, że lubię każdy kolor, ale coś trzeba było wybrać. Więc w ramach ekspiacji za lata lekceważenia, a nawet pogardy (koniec podstawówki, całe liceum) - wybralam róż. A najbardziej lubię róż nieoczywisty, złamany, pudrowy, indyjski, wintydż.

Zadanie na sierpień
Temat: pora roku
Forma: tekstylnie
I znowu: nie mam jednej, ulubionej pory roku. Wybrałam więc aktualną:) Koniec lata, ale przecież już początek jesieni, choć do tej astronomicznej jeszcze daleko. Przełom. Kiedy słońce grzeje nisko, świat jest pomarańczowo-brązowo-złoty, dojrzewają owoce, powietrze jest zamglone i unoszą się nitki babiego lata.