niedziela, 20 grudnia 2015

Kolaż to tylko mały wycinek. Slow life

W grudniu pod nóż, a właściwie pod nożyczki poszło Slow life.
Jakoś skromnie tym razem?
 I jeszcze takie maleństwo do grudniowego codziennika:

Zupełnie wypadło mi ostatnio z głowy, żeby się pochwalić - moje nieperfekcyjne ATC, o to, zostało wybrane w ArtGrupie jako ATC listopada. Jest mi bardzo miło, zwłaszcza że poziom prac był naprawdę wysoki. Dziękuję!

Tak samo jak dziękuję za Wasze wszystkie dobre słowa, pod grudniownikiem, pod artżurnalem... Dziękuję, dziękuję, dziękuję!

2 komentarze:

  1. Skromnie, ale, jak dla mnie, bogato (prostota pozwala rozwijać się koncepcyjnie):-) Chciałabym mieć taki obraz, przy którym mogłabym siąść na realnym fotelu i kontemplować obecność (lub nie-, i dlaczego nie-?) zjawisk wyrażonych słowami...
    marysia

    OdpowiedzUsuń
  2. "kolaż to tylko mały wycinek" - brak mi słów by coś napisać na temat tego kawałka papieru... czuję (inspirującą!) zazdrość, że to nie ja zrobiłam

    OdpowiedzUsuń