środa, 16 grudnia 2015

Drugi tydzień grudnia

Drugi tydzień też już za nami:) Bardzo, bardzo się cieszę, że zdecydowałam się prowadzić grudniownik, bo bez niego z pewnością bym tego nie zauważyła! Kiedy prowadzi się takie zapiski, człowiek zdaje sobie sprawę, jak wiele drobiazgów mu umyka i jak wiele jest małych-wielkich spraw, za które powinien być wdzięczny Górze.
No to lecim:
Wiecie, dla młodszej artystki też musiało znaleźć się miejsce w grudniowniku:
W ogóle grudniownik zyskał sporo przekładek, są to zarówno luźne kartki, jak i koperty - na zdjęciu na dole widać kawałek koperty, która w rzeczywistości jest opakowaniem po przyprawie do pierników (jaki aromat przy okazji!). Jeśli nie robiliście jeszcze pierników, polecam przepis, jest naprawdę prosty i nie trzeba czekać, aż ciasteczka skruszeją (co ma też trochę ciemniejszą stronę, bo można od razu wszystkie zjeść!) ;)

Wyzwania dwa:
ArtGrupa ATC
http://blog.na-strychu.pl/2015/11/mega-wyzwanie-grudniownikowe-december-daily/

7 komentarzy:

  1. Świetny jest Twój grudniownik! Patrząc na Twoje wpisy zaczynam żałować, że nie prowadzę swojego dziennika grudniowego! I jaki piękny charakter pisma masz!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ostatnio pisałam odręcznie tylko listy zakupów lub listy zadań, więc miło pisać coś innego:)
      DoKaeM, za rok też będzie grudzień!:D

      Usuń
  2. Cudo! I jak fajnie zajrzeć do Twojego grudnia, zupełnie jak przez okno :) ("Last christmas" usłyszałam wczoraj w autobusie!") Taka inna żyrafa <3 Moje dzieci tworzą w większym formacie przeważnie, ale jeden obrazek też upchnę do jakiejś koszulki, Zuzka narysowała piękne sanie z reniferami :) Oraz złote rajstopy!!! Szaleństwo :) I śliczny pierniczek narysowany :) (A ja właśnie kleję mój grudniownik, zamiast w sypialni sprzątać :) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:*
      Wiesz, wena bywa kapryśna i trzeba z niej korzystać, za to nie słyszałam, by jakiś bałagan sam zniknął, niestety:( Także sprzątanie poczeka:D

      Usuń
  3. Ale cudny :) bardzo mi się podoba ta forma :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka piękna historia:"Taka inna żyrafa" w złotych rajstopach ogląda w kinie "Listy do M." pogryzając ciasteczka, upieczone wg przepisu z odręcznej notatki:-D
    Wprost bajeczny ten drugi tydzień był!:-)
    marysia

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Dzięki temu dobrze będziesz pamietać ten grudzień. Chyba muszę zacząć prowadzić takie luźne zapiski jako praktykowanie uważności. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń