środa, 8 lipca 2015

Proste kolaże, kiepskie fotomontaże, rysunkowe karykatury

W lipcu w Kawie i Nożyczkach tniemy Glamour. Ostatni raz miałam tę gazetę w ręku wieki temu i jeśli dobrze pamiętam tylko dlatego, że była w niej karta zniżkowa do jakiejś ciuchowej sieciówki. Ale cóż - na lato i plażing to czytadło odpowiednie, a właściwie raczej oglądadło. Myślałam, że poczytam, odmóżdżę się trochę, dobrze mi to zrobi, ale... Hmmm. Artykułów w stylu "Pytania, którymi go w sobie rozkochasz" (np. "Którą kawą jesteś" - każdy normalny facet, którego znam, walnął by się w głowę) albo "Nie wyobrażam sobie związku z niedoświadczoną dziewczyną" nie da się czytać. To takie Esquire w kobiecej wersji, ale bardziej boli, bo po kobietach spodziewam się jednak więcej rozumu:D Ale ale: gazeta jest tania i ma duzo kolorowych, fajnych obrazków!
 
Zastanawiam się, czy uda mi się kiedyś stworzyć kolaż bez słów. No nie umiem. Podziwiam u innych.

4 komentarze:

  1. Mam takie same odczucia odnośnie tej gazety :) Ale prace fajne, zwłaszcza oblicza mody mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też stawiam na wygodę;) Choć nowe oblicza mody, zwłaszcza TO oblicze (co to za zwierzę?), ubawiły mnie setnie!:)
    A otoczenie szpiega jako żywo przypomina mi obrazki z jamy lokatora!;)
    Świetne wszystko, lekkie, a przecież nie głupie!:)
    marysia

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej gazety nie dało się czytać, Esquire przy tym to była wyższa półka- do dzisiaj nie mogę się otrząsnąć:-)
    Ja też mam problem z "gadaniem" na kolażach...
    "Samotność" mnie poruszyła, a "szpieg" przezabawny

    OdpowiedzUsuń
  4. Szpieg rewelacja :)
    Oraz dlaczego uważasz, że słowa są problemem? Wszak one są clou.

    OdpowiedzUsuń