środa, 18 marca 2015

Kompletne menu

Moje ulubione miejsce w domu to kuchnia. I wcale nie dlatego, że jakoś bardzo lubię gotować (jeśli już - wolę piec, ale jakoś tak głupio by było podawać ciasto zamiast zupy). Nigdy nie miałam własnego pokoju i kiedy potrzebowałam trochę prywatności - czy to z książką, czy z przyjaciółką - szłam wieczorem do kuchni. I u innych też lubię przesiadywać w kuchni. Blisko czajnik, można robić herbatę za herbatą nie przerywając rozmowy. No i coś na ząb też zazwyczaj się dostanie:)
Lubię kuchnie urządzone na wzór stylowych klubokawiarni, dlatego u siebie jedną ścianę przeznaczyłam na podziurawienie gwoździami. Wiszą tam na przykład reprodukcje XIX-wiecznych reklam czekolady. Ale może i dla kompletnego menu znajdzie się miejsce?
A do stworzenia obrazka zainspirowała mnie Franio taką oto karteczką urodzinową (nawiązywała do kuchennego prezentu):

5 komentarzy:

  1. Kuchnia :) Też bardzo lubię moją, chociaż też nie przepadam za gotowaniem. Bardzo interesujące menu macie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł, podoba mi się taka ściana. I jakie zjawiskowe cegły:) Na temat zjadliwości menu się nie wypowiadam przezornie;)
    U mnie na kuchennych ścianach królują sercowe puszki, do których niebawem dołączy kolejna - bardzo, bardzo dziękuję za wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ można dać się nabrać, pociągająca forma i taka zawartość!;)
    Chociaż...może to coś nr 4 dałoby się spożyć?
    Chyba wymyśliłaś ćwiczenie wielkopostne;)
    marysia

    OdpowiedzUsuń