czwartek, 24 kwietnia 2014

P jak pasja i wasze literki O

Kiedy zobaczyłam tę małą dziewczynkę z grzywką i nożyczkami w ręku od razu pomyślałam o... sobie.
Taka autobiograficzna wizytówka:)
Pomazałam trochę farbkami akrylowymi, a nożyczki pokryłam glossy accents:

A oto wasze literki O:

U Tores - folklorystyczna olaboga!:

U Urticy - ostrożna odwaga (latania?):

U Justyny Jesse (fajnie, że dołączyłaś:)) - odjechane ogarnij ogara:

A u Anek - okulary (kto jeszcze nosi? bo ja tak:)):

Na Wasze literki P czekam do piątku 9.05:)

piątek, 4 kwietnia 2014

Gdyby nie moja praca...

...ten notes by nie powstał.
Nie miałabym tych wszystkich znaczków.
Ani kopert.
Muszę Wam się przyznać, że na samym początku byłam dość wybredna, jeśli chodzi o wybór znaczków. Widziałam potencjał może w co czwartym egzemplarzu. Kiedy jednak pierwszy raz spróbowałam ułożyć z nich kompozycję, okazało się, że coś, co z początku niespecjalnie przykuło moją uwagę, stało się niezbędnym elementem całości (dlatego teraz biorę wszystko, jak leci - no, prawie wszystko;)).
Wydawało mi się, że usiądę, dopasuję kilka znaczków i gotowe. Bez wysiłku. Tymczasem wszystko ma znaczenie - format, kolory, orientacja pionowa lub pozioma... Wersji próbnych było sporo.
Cały notes to recykling - nowe są tylko nici i beermata, która usztywnia okładkę.
W środku - tylko i wyłącznie koperty.
Ale jakie różnorodne!
Te wszystkie otworki, ślady folii, zagniecenia - pewnie mogłabym je ominąć, wycinając karty, ale według mnie stanowią urok. Sprawiają, że notes ma historię i duszę.
Szyłam nicią lnianą - zobaczcie, jak zmieniła swoją strukturę po przewleczeniu ją tyle razy przez karty. Zmechacona, poszarpana. Ciągle jeszcze nie znalazłam nici idealnej;)