czwartek, 14 sierpnia 2014

We'll never be royals

Z dynastią królewską mam tyle wspólnego, co... No właśnie:) Ale koronowane głowy, dystyngowane maniery, posh english - jest w tym coś przyciągającego. Mam wielką estymę do brytyjskości. XIX-wieczna proza, filmy i seriale BBC, Scherlock Holmes i James Bond, nawet piętrowe autobusy i czerwone budki telefoniczne... No lubię:)
Notesiki są trzy, wszystkie z królową Elżbietą (moją kolekcją znaczków chwaliłam się tutaj), wszystkie małe (5x8 cm, mniej więcej) i wszystkie z recyklingu.

4 komentarze:

  1. Chyba dziś, gdy owo zjawisko niejako się "spauperyzowało" (cóż, zmiany kulturowe!), niewiele osób wie, co masz na myśli mówiąc "brytyjskość" i "królewskość"...
    A ja Cię rozumiem i pamiętam emocje związane ze znaczkami i piętrowymi autobusami!:)
    Gdyby królowa miała wąsy toby była...?;)
    marysia

    OdpowiedzUsuń
  2. padłam na cycki! ta z wąsiskiem jest po prostu bossska! co trzeba zrobić, żeby jeden taki przygarnąć? :)

    OdpowiedzUsuń