wtorek, 25 lutego 2014

Nie spinaj się

Można powiedzieć, że to takie postanowienie.
Może niekoniecznie noworoczne - raczej ogólnożyciowe.
W rozumieniu - nie przejmuj się tym, co nie jest istotne, nie dąż do perfekcji za wszelką cenę, ciesz się tym, co robisz.
I można to odnieść zarówno do życia zawodowego, jak i na przykład artystycznego (nie, żebym uważała się za artystkę, ale jak inaczej określić to tworzenie?).
Postawę niespiania się naprawdę można sobie wypracować, i wbrew pozorom nie jest to takie trudne.
Zastanawiałam się ostatnio, ilu prac nie zrobiłam w obawie, że ktoś uzna je za zbyt proste? Bo ja lubię proste środki wyrazu, lubię koncepty, a kiedy jest dobry pomysł - wolę oszczędność w formie. Myślałam też o tym, ile razy niezadowolenie z efektu zepsuło mi radość z pracy, ile razy myślałam, że coś jest za słabe, żeby to pokazać.
Ale postanowiłam się przełamać - każde ćwiczenie, nawet mniej udane, zbliża nas przecież do celu.
Ostatnio niespecjalnie zadowolona byłam z kolaży z poprzedniego posta, a jednak komuś się spodobały:D
Obrazek to kolejny rezultat inspiracji sprzętem biurowym, o której pisałam tutaj. Własnie patrząc na prosty spinacz w biurze pomyślałam, że nie warto się spinać:D
(W sekrecie Wam wyznam, że jestem średnio zadowolona z obrysu chmurek, ale w końcu się nie spinam, nie?).

3 komentarze:

  1. Bardzo słuszne przesłanie. I ładnie zobrazowane :) Obrysy chmurek uznajemy za zadowalające ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gapienie się na obłoki jest baaardzo rozpinające, dlatego rozumiem taki zestaw środków wyrazu, wykon chmurek też akuratny!:)
    Ciekawe, co jeszcze pojawi się w serii biurowej...?
    marysia

    OdpowiedzUsuń