wtorek, 29 stycznia 2013

CALendarz

CALendarz, czyli kalendarz złożony z calowych kwadracików, calineczek, inchies. Na to wyzwanie w Craft Artwork. Jest to mój pierwszy w życiu artjournal - łatwiej zaczyna się od małej formy;)

(Wybaczcie nieostrość zdjęć, za oknem tak buro, że błe... Może kiedyś podmienię na lepsze).
Najciężej było nadrobić pierwsze dwa tygodnie stycznia - jak widać, co do kilku dni dotknęła mnie amnezja. Potem szło już lekko, łatwo i przyjemnie (naprawdę!), no i na dodatek bardziej systematycznie.
Pokażę Wam jeszcze coś, czego nie widać na zdjęciach - glossy accents, który "robi" mi całą odwilż:
A tak wyglądają bazy - wycięłam sobie wcześniej zapasik, żeby  nie mieć wieczorem wymówek, że mi się nie chce wyciągać całego skrapowego majdanu:
Bazy są formatu 6x12 cm, mam zamiar za rok;) skleić/zszyć je po dwie i jakoś (?) zbindować, chociaż już teraz wiem, że zostawiłam za wąski margines. Coś się wykombinuje;)
Mam nadzieję podołać wyzwaniu tworzenia inchies przez cały rok. To taki kopniak do pracy twórczej i inspiracja w jednym. Brak mi przy tym jakichś wielkich aspiracji artystycznych, mam w planach dobrze się bawić.
Przy okazji dziękuję dziewczynom z CA za motywowanie do roboty:) :*
No i pomyślmy, my wszystkie, które zdecydowałyśmy się na ten projekt: jeśli każda z nas wytrwa, stworzy w tym roku 365 inchies. Jest nas, póki co, 11 (łącznie z dwoma projektantkami).
365x11=4015
Tak, wzbogacimy świat o 4015 nowych, wspaniałych inchies:D
Wam wszystkim, i sobie, życzę wytrwałości i świetnej zabawy:)

Dobra, a teraz ogłoszenia parafialne:
Zapraszam na moją małą rozdawajkę, w poprzednim poście, czyli o tutaj. Póki co niewiele osób się zapisało, są więc spore szanse wygrać twór mych wspaniałych rąk;)
Zapraszam też chętnych do oddania głosu na pracę z tego posta u majstrującej Asi.
To by było na tyle:)

czwartek, 24 stycznia 2013

Kto oblizuje nóż... i małe rozdawnictwo:)

Jeśli chodzi o robienie rzeczy niepraktycznych i pod swój własny gust, jestem mistrzynią. Dowód: właściwie wszystkie wytwory na wyzwania w Craft Artwork są sztuką dla sztuki, nie dajcie się zwieść pozorom - nawet te inchies/rinchies, które przerobiłam na magnesy, nie stały się przez to szczególnie praktyczne.
Gorzej, jeśli chodzi o twory, które czemuś służą  - przepiśniki, skrzynki na herbatę itepe - tu szewc bez butów chodzi.
Od dawna brakowało mi czegoś ładnego do zapisywania list zakupów, przypomnień i innych ważności.
W końcu sobie zrobiłam - ta dam!:


W zasadzie zawieszka może służyć i jako notes, i jako obrazek. Ma format 10x15, może wisieć na gwoździku lub być przymocowana do lodówki za pomocą magnesu.


Szczególiki:


W trakcie robótki przypomniałam sobie, że majstrująca Asia zaprasza na wyzwanie "Ja" - pasuje jak ulał.

Pomyślałam też sobie, że zaproszę Was na małe rozdawnictwo:) Kto ma ochotę na siostrę bliźniaczkę (ale nie jednojajową;)) zawieszki? Proszę wpisywać się w komentarzach do 10 lutego do północy. Zwycięzca zostanie wyłoniony drogą losowania:) Osoby, które nie mają bloga, proszę o pozostawienie maila.
Tu mała zajawka:

A może ktoś rozpoznaje, skąd pochodzi cytat? "Kto oblizuje nóż, ten nie przemówi już" - groźba, albo, jak kto woli, przestroga;)
Dodam, że zawieszka-siostra ma cytat z tego samego źródła, ale inny:)

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Babciom i dziadkom

Dwa foldery na najwspanialszy prezent dla babć i dziadków, czyli zdjęcia wnuczków:
W poprzdnim poście pisałam, że nie wiem, czy prababcie lubią styl retro-romantyczny. W przypadku babć jest to jeszcze bardziej wątpliwe, wszak babcie z definicji są o pokolenie młodsze.
Dlatego, nurtowana tą wątpliwością, zrobiłam dwa różne foldery: w stylu dzieciowym i romantycznym.
Jestem bardzo ciekawa, który wolicie - dzieciowy...

 ...czy romantyczny:

niedziela, 20 stycznia 2013

Prababcia i stare koronki

Dzień Babci to też Dzień Prababci, prawda? O ile mi wiadomo, prababcie i pradziadkowie nie mają osobnego.
Jakoś tak utarło się, że prababcie to koronki, spłowiałości, stare fotografie, nadgryzione zębem czasu pamiątki. Nie miałam okazji weryfikować tej tezy w rzeczywistości i ciekawa jestem, jak jest naprawdę. Może prababcie wolą energetyczne, żywe kolory? Ktoś wie?

Co jak co, ale ta koronka naprawdę ma już swoje lata... Długo czekała na przejście z katalogu "żal użyć" do katalogu "do dzieła":

 Pozdrawiam prababcie. I pradziadków też:)

sobota, 19 stycznia 2013

A jak Alergia na męża, czyli artwizytownik

W Craft Artwork artwizytownik na bis.
Zaczynamy, i tu niespodzianka, od literki A.
A jak... alergia? I A jak ATC:

czwartek, 17 stycznia 2013

Więcej improwizacji niż precyzyjnej układanki

W CA wyzwanie pocztówkowe w temacie noworocznych postanowień.
Postanowień noworocznych nie robię.
Pocztówki owszem.
(Hasło samo rzuciło się w oczy, krzycząc "mnie, mnie wybierz", chciało uciec z artykułu dotyczącego bodajże budowy autostrad i w tym kontekście ma zupełnie inny sens:P)
Słabo widać bladoróżowe stemple, zbliżenie: