piątek, 7 czerwca 2013

I jak?

Dzisiejszy post sponsorują literki i oraz j - i jak inspiracja oraz j jak ja (czyli nieco narcystycznie).
Najpierw inspiracja:
Ostatnio wspominałam, że ciągnie mnie do koloru - może ATC nie jest we wszystkich kolorach tęczy, ale jednak jakieś akcenty się pojawiają. Inspirują mnie więc kolory i mnóstwo innych nie do końca sprecyzowanych rzeczy - oto interpretacja tego składu śmieci:)
ATC wyszło przestrzennie, więc pochwalę się kilkoma szczegółami:
Wizytówka jest bałaganiarska, ale jednak nie do końca:) Przed przyklejeniem zrobiłam sobie próbną kompozycję, co widać na poniższych zdjęciach (lubicie podglądać zdjęcia dokumentujące pracę w toku? ja bardzo!):
Elementy przyklejałam na medium lakierowo-klejowo-wielofunkcyjne i kiedy położyłam pierwszą wierzchnią warstwę wcale nie byłam pewna, czy rezultat będzie zgodny z planem i oczekiwaniem. Wiecie, myślałam, że papier się pofałduje, medium nie wyschnie albo zostaną szkaradne ślady po pędzlu... Na drugi dzień odetchnęłam z ulgą, ale na jednej warstwie się nie skończyło.

To teraz pora na mnie. To znaczy na ja. Ja jest pionowe i dopiero w trakcie robienia zdałam sobie sprawę, że nie do końca pasuje mi do poziomej wizji artwizytownika. Ale pomysł jest, wena jest - co robić? Położyłam chociaż napisy. Sami możecie zadecydować, którą wersję lepiej Wam się ogląda:
(Wykorzystałam XIX-wieczny obraz Christoffera Wilhelma Eckersberga o zaskakującej nazwie "Woman Standing In Front Of A Mirror").
Tu też miałam przygody z medium, tym razem glossy, które nie chciało wyschnąć, szpetnie się odgniotlo i musiałam nałożyć je trzykrotnie. No ale przynajmniej uzyskałam pancerną taflę lustra:
A pani podklejona jest na kosteczkach dystansowych:

Długi to był post. Dziękuję za uwagę. I zapraszam do pooglądania innych literek tutaj.

5 komentarzy:

  1. fajna ja... to jest Ty. medium wygląda zachęcająco, Pinezka się idzie porozglądać za takim ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aha, to tak się prezentujesz...;) Jak to można pokazać wiele i zarazem prawie nic, fajnie!
    Co do zestawu śmieciowego, od lat zalega mi podobny w biurkowej szufladzie. Niestety, jak dotąd, bez inspiracji, nawet wyrzucić nie zdołałam, może Tobie się przyda?;)
    marysia

    OdpowiedzUsuń
  3. P.s. Pani z dystansem i jej odbicie w lustrzanej tafli to świetna koncepcja; zarówno w prostocie, jak i nawiązaniu do klasyki mistrzów!:)
    marysia

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że to kolejny zestaw z serii "artystyczne rozdwojenie jaźni". ;) Z jednej strony lekko industrialny bałagan, a z drugiej - intymna i nieco romantyczna kompozycja w stylu dawnych mistrzów. Oba dzieła b. mi się podobają! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha, fajnie, że zauważyłaś "rozdwojenie jaźni";)

      Usuń