sobota, 1 czerwca 2013

CALendarz V

Kto by pomyślał, że cały miesiąc można zamknąć w dwóch zdjęciach. Odpowiada mi taka kompresja danych. Pisałam kiedyś pamiętnik i w sumie z biegiem czasu on też stawał się coraz oszczędniejszy, aż zanikł zupełnie;)
A wszystkie calineczkowe kalendarze można znaleźć tutaj.

11 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twój CALendarz!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też go uwieeeeelbiam! czy kumpel ma wąsy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to taki bardzo mały kumpel:D Ale nie mogłam się oprzeć:P

      Usuń
  3. Haha, zadziwia mnie zbieżność zdarzeń z moim kalendarzem majowym :) Powtarzają się zęby, paznokcie i grile ;) Twoje calineczki jak zwykle absolutnie perfekcyjne, jak się ogarnę to zaraz pstryknę moje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, niesamowite te zbieżności, o ile grill to jeszcze majówkowy standard, o tyle paznokcie i zęby niekoniecznie;)

      Usuń
  4. Cudne!!! Ten paluszek dotykający polakierowanych paznokci oraz równanie z bobaskiem - po prostu miodzio!:)
    Świetny pomysł na "gorącą" calineczkę!
    A co z "Ą" ?
    marysia

    OdpowiedzUsuń
  5. powiem Małej Mi, że jej ciotka/szczotka stała się częścią dzieła sztuki. Na pewno się ucieszy. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. jak zwykle rewelacja - zagłębiam się z wypiekami na twarzy, jak w powieść
    małe, a tak wiele w sobie mieści!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo, problemy z zębem widzę? Wygląda ciut znajomo ;p Jak zwykle - przejrzyście i świetnie się "czyta" ;)
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń