czwartek, 11 kwietnia 2013

Małym ptakom

Jak pisała noblistka, niektórzy lubią poezję.
Ja lubię.
Kiedyś myślałam, że zostanę redaktorem, względnie wydawcą, antologii poezji o ptakach.
Z tamtych czasów została mi mała kolekcja ptasiej liryki.
Antologia powstała na bazie kopert C6 złożonych na pół, czyli ma mniej więcej 8 na 11,5 cm. Dwa pierwsze utwory w niej zawarte (te o kosach) to poezja staroirlandzka, reszta - japońska.
Środki wyrazu są bardzo proste. Tu na przykład kawałek folii po szczypiorku:
 Taśma klejąca, nitki, papierowe piórka:
Tło to pochlapana akwarelką biała farba akrylowa:
Chyba jestem zadowolona z tej książeczki. Jakiś czas temu Ktoś, kto mnie dobrze zna, życzył mi kreatywności, obrodzenia w pomysły i wenę twórczą, świeżości. I te życzenia się spełniły. Wiecie co? Wcześniej czułam przymus tworzenia wszystkiego od linijki, przemyślenia kompozycji do bólu. No i trochę się z tym męczyłam. Teraz jest bardziej krzywo, bardziej spontanicznie, ale czuję większą wolność i radość z tego, co robię. To też trochę powrót do źródeł, franio i wybreda, które znają mnie szmat czasu, wiedzą, o czym mówię;)

Motorem do wydania tego jedynego egzemplarza było wyzwanie Ćwir, ćwir w Galerii RAE. Potem w CA powstało wyzwanie na Miniksiążeczkę z ptakami. Ptaki w kwietniu są lubiane. To dobrze, ja już wspominałam, że miłość do skrzydlatych wyssałam z mlekiem matki.

Jakby co, mam jeszcze mały zbiór poezji o deszczu;)

12 komentarzy:

  1. Piękne! Też kocham ptaki, wróbelki w szczególności. I poezję. Twoja książeczka jest piękna. A czy wspominałam, że deszcz też lubię? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę ujmująca świeżość!!!
    Delikatność formy i kolory sprawiają, że czuje się tę rzeskość i zarazem wigotność powietrza, jaka bywa wczesną wiosną, kiedy ptaki zaczynają swoje trele... Bardzo mi się podoba!:)
    marysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tęsknie za tą rześkością i wilgotnością - chyba jest już blisko:)

      Usuń
  3. Kurczę, świetne to jest! Takie niby oszczędne, a jednocześnie bogate. I z wykorzystaniem tego, co lubię najbardziej, czyli "śmieci", a co w scrapbookingu jest wypierane przez komercję. No i sama ptasia zawartość, słowna i ilustracyjna, super!
    I przy tej okazji ;-) dziękuję za udział w wyzwaniu galerii RAE :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne! Ostatnio towarzyszą mi takie komercyjno-śmieciowate rozważania i czasem wydaje mi się, że najlepsze prace robiłam wtedy, gdy nie miałam ani jednej scrapowej rzeczy...

      Usuń
  4. A wiesz, że jak widzę jakieś nietypowe ptaszysko, to myślę: "O, Biurkowej by się spodobało"? :) Jak kiedyś dorobię się lepszego telefonu, to będę cykać ptasie foty i Ci wysyłać, żebyś miała świeże źródła inspiracji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale fajnie!:D To ja zapisuje się na newsletter i tym goręcej życzę wypasionego telefonu z megazoomem;)

      Usuń
  5. super! bardzo fajny pomysł, tełka ładne i ptaszkuff dużo :) Pinezka to lubi :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy pomysł, bardzo fajnie to wszystko wygląda :)
    Dziękujemy za udział w wyzwaniu Galerii Rae :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł i przyświecająca jego realizacji wolność twórcza - bardzo dobre połączenie!
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, co za piękny pomysł! Gratuluję, proszę więcej! :)

    OdpowiedzUsuń