sobota, 2 lutego 2013

Parapetówka

Trochę czasu poświęciłam na szukanie parapetówkowych inspiracji kartkowych w internecie. I co? Nic nie znalazłam. Trzeba było zdać się w tym temacie na siebie:)
Karteczka, jak widać, jest kolażowa i przypomina mi tę przeprowadzkową, którą robiłam nie tak dawno. Główną rolę grają meble wycięte z katalogu IKEA. Poza tym trochę stemplowania i szycia ręcznego, które zajęło chyba najwięcej czasu, ale nie było takie straszne, jak się obawiałam;)
No dobrze, ale wróćmy do IKEA. Poznajecie tę sofę? To beddinge. Moja miłość. I teraz liczę... Raz, dwa... ...tak na szybko kojarzę sześć osób z najbliższego otoczenia, które też ją mają. Właściwie już się nie dziwię, gdy wchodzę do czyjegoś pokoju, a tam... ta sofa:) Założę się, że ktoś z Was też ją ma:)
Katalogi IKEA pamiętam jeszcze z czasów, gdy tego skandynawskiego przybytku dizajnu w Polsce nie było (i nie, nie jestem dinozaurem). Przywoziła je sąsiadka (oczywiście w oryginalnej wersji językowej), a ja godzinami oglądałam je z mamą lub sama. Chyba zostały już wyrzucone, szkoda, chętnie wybrałabym się w podróż w czasie.
To jeszcze kilka zbliżeń - na przeszycia:
 I nastemplowane kwiaty doniczkowe:
A teraz z cyklu biurkowa radzi.
Ręczne szycie nie jest traumą, ale warto je sobie maksymalnie ułatwić.
Po pierwsze, dobrze wcześnie nakłuć papier szpikulcem. Ja robiłam to na macie, nie musiałam więc być specjalnie ostrożna. Papier skrapowy potrafi być naprawdę gruby, a już dwie jego warstwy to ciężki orzech do zgryzienia dla cienkiej igły.
Cienkiej igły, tak.
Po drugie więc, polecam szyć jak najcieńszą igłą. Ja użyłam takiej do nawlekania koralików. Dlaczego? Średnica uszka jest niewiele większa od samej igły, nie zrobi nam więc dziury wielkiej jak krater.
A jak radzić sobie z nitką? Nie polecam wiązania supełków, bo po przyklejeniu do bazy kartka nieładnie by się wybrzuszyła. Jednak trzeba te nitki jakoś ustabilizować - ja robię to przejeżdżając po nich palcem z kroplą magica, w ten sposób szybko przyklejają się do kartki. Klej na poniższym zdjęciu to ten błyszczący ślad.

Na koniec zapraszam na małe rozdawnictwo:)

A jeśli macie ochotę na więcej porad biurkowej, klik w guzik:
A tu znajdziecie kilka tutków:
:)

2 komentarze:

  1. Bardzo fajnie ta karteczka wygląda:) Jest przytulnie urządzona;D Lubię meble z Ikei, a jeszcze bardziej od oglądania katalogów lubię spacerować po sklepie i oglądać ich aranżację;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozbrajająca prostota-najważniejsze meble i "element przyrodniczy", lubię takie rozwiązania:)
    marysia

    OdpowiedzUsuń