wtorek, 19 lutego 2013

B jak błękit

Przyznam Wam, że miałam kłopot z literką B. Jakoś żadne słowo nie rzuciło mi się w oczy na tyle, bym wykrzyknęła entuzjastyczne: "tnę!".
To znaczy rzucały mi się, ale po cichu, więc cicho krzyczał do mnie "brak" i "bąbelki" (potem uśmiechałam się pod wąsem, gdy zobaczyłam je na Waszych pracach - widocznie do Was krzyczały głośniej, niż do mnie;)). Ostatecznie skończyło się na błękicie.
Czy jestem z błękitu do końca zadowolona, tego nie wiem. Ale pobawiłam się pierwszy raz maskami, akrylową pastą strukturalną i folią bąbelkową w roli stempla, i to mnie cieszy. Tutaj tę pastę (czy to to samo co gesso? ktoś wie?) widać lepiej:
A w ramach bonusu - strona tytułowa artwizytownika, czyli ABC - artystką bywam czasami. No bywam.
Zapomniałabym - tu wyzwanie:)

6 komentarzy:

  1. No tak, błękit trudno ująć tak, by nie trąciło banałem, ja pewnie "weszłabym" w obłoki;)
    Ująć banał (też na B)to dopiero sztuka!
    Wybrnęłaś w sposób, który przypomniał mi pranie świątecznej bielizny przez Babcię. Dłuuugie namaczanie w mydlinach, a na końcu płukanie w niebieskiej farbce rozpuszczonej w wodzie, co dawało efekt śnieżnej bieli. Ech, dawno to było...;)
    marysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale świetna historia sprzed lat, nie znałam tego sposobu. A mam dużo niebieskiej farbki;) Jednak raczej nie wykorzystam, bo jako Nieperfekcyjna Pani Domu mogłabym przedobrzyć.
      A tak poza tym przy praniu ręcznym robią się B... bąbelki, i to kolejna interpretacja białych plam z pasty strukturalnej:)
      (Bielizna i babcia też na "B"!)

      Usuń
  2. A ja bym powstają kartkę nawet nazwała błękitnymi bąbelkami, takie wyraziste Ci wyszły te bańki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, czyli skojarzenie z bąbelkami nieodzowne;)

      Usuń
  3. Pasta strukturalna to nie to samo co gesso. Gesso to jakby rzadsza wersja farby akrylowej - służy najczęściej jako podkład pod farbę. Pasta strukturalna jest bardziej gęsta, bo ma za zadanie utrzymywać kształt/fakturę, którą się jej nada. Oczywiście w faktycznym używaniu można czasem zastąpić jedno drugim, np. do pomazania tła itp.
    Błekit naprawdę kojarzy się z bąbelkami z prania, ale najbardziej mi sie podoba okładka :) Ja też chyba czasami bywam artystką, taką mam nadzieję ;) (I zrobiłam już kolejną literkę, będzie niedługo :) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzięki wielkie za wytłumaczenie:) Czyli jednak fajnie by było zaopatrzyć się w gesso, a już miałam nadzieję, że jeden wydatek mniej:P Chociaż jest tak jak piszesz - zauważyłam, że jeśli bardzo delikatnie i cieniutko nakłada się pastę strukturalną, to daje efekt przezroczystości, jak gesso.
      Moja kolejna literka też się robi:)

      Usuń