czwartek, 29 listopada 2012

Leniwe panie z wieszczem

Kolejne łamigłówkowe wyzwanie-zadanie. Mission: completed.
Tym razem bawiłyśmy się wyrazem ponadtrzydziestodwuipółletni. Ufffff...
Ale jeśli myślicie, że to jest długie słowo, to spróbujcie z tym: konstantynopolitańczykiewiczówna. Podobno najdłuższe w języku polskim (pomijam przymiotniki z liczebnikami, bo tu by można w nieskończoność;)).
No ale, do rzeczy.
Oto ATC - leniwe panie u wód:
A także inchies - wieszcz znosi trudy dla narodu (jak nie zachwyca jak zachwyca?):
I na koniec - wieszcz, który w przerwie w znoszeniu trudów przysiadł się do pań:
Dziękuję za uwagę.
A poprzednie pracki na to wyzwanie tutaj, tutaj, tutaj i jeszcze tu.

sobota, 24 listopada 2012

Kobiety w ogrodzie

Pomysł na kartkę? Pomoc wielkiego malarza:)
Pamiętacie, jak na rynek wchodziły czasopisma typu "Wielcy Malarze"? Wtedy był to rarytas... Teraz łatwo dostać się do każdego albumu, każdy obraz znaleźć w sieci, nie żal mi więc ciąć moich skromnych zbiorów. Muszę powiedzieć, że te gazety wydawane były wyjątkowo porządnie, żaden domowy wydruk nie miałby takiej jakości.
Tytuł tego obrazu Moneta to właśnie "Kobiety w ogrodzie". A właściwe kobieta - modelką wszystkich postaci była przyszła żona malarza. Wykorzystałam fragment, mistrz się chyba nie obrazi;)
W zasadzie taka kartka robi się sama. Obraz jest na tyle inspirujący, że wystarczy kilka dodatków, które same wskakują do ręki i układają się na właściwym miejscu:
Istota kartki tego typu tkwi we właściwej ramie (w końcu to obraz;)), rodzaju passe-partout. Fragment podkleiłam tekturką, pocieniowałam też jej brzegi, żeby uwypuklić efekt przestrzenności:
 Czy zawsze robicie pudełka do Waszych kartek? Ja najczęściej przewiązuję je wstążką:
Na koniec jeszcze kartka-pięciominutówka (była tak szybko zrobiona i wręczona, że nie miałam czasu zrobić jej porządnych zdjęć):
Znowu przestrzenność:
Glosssy accents i cieniowany stempel:

wtorek, 13 listopada 2012

Świńska etykietka

Dawno nie było o jedzeniu, prawda?
Czas to zmienić:)
Lubicie domowy smalczyk? Ja bardzo. Zupełnie nie wiem, dlaczego długo żyłam w przekonaniu, że jego przygotowanie to coś trudnego. Bzdura:)
 Przepis? Oto on:

0,5 kg słoniny (ja używam mielonej - szybciej się wytapia) wytapiamy w garnku. W tym czasie siekamy dwie duże cebule. Gdy uznamy, że smalec jest odpowiednio wytopiony, wrzucamy cebulkę i czekamy, aż się zeszkli. W tym czasie ścieramy na tarce jedno kwaskowate jabłko. Do smalcu dodajemy trzy łyżki wody, wrzucamy jabłko, przyprawiamy dowolną ilością soli i majeranku. Dusimy jeszcze 5 minut, przelewamy do słoików/miseczki i czekamy, aż stężeje.

Ja zrobiłam smalec z podwójnej ilości składników - powędrował do czterech słoiczków (do obdarowania) i jednego, półlitrowego garnuszka (do zjedzenia przez nas:)).
A skoro już o słoiczkach mowa... Mój ulubiony z tego zestawu, po miodzie:
Etykietka musi być,  w końcu to rękodzieło:
Na tym zdjęciu lepiej widać, że szyjka słoika tłoczona jest we wzór plastra miodu:
Jeśli macie ochotę nie tylko na smalczyk, ale i na etykietkę, proszę bardzo:
Smacznego:)

piątek, 9 listopada 2012

Minirękodzieło patriotyczne - zrób to sam

Do banalnie prostego (tak prostego, że może aż wstyd o tym pisać?) rękodzieła potrzebujemy: biało-czerwoną wstążkę (kupiłam w osiedlowej pasmanterii), nożyczki i klej. Opcjonalnie: linijkę (żeby ucięte kawałki były równe), zaciski (żeby wstążka nie rozkleiła się, zanim klej zwiąże) i zapalniczkę (żeby opalić brzegi wstążki - to zabezpieczy je przed strzępieniem, ale sposób działa tylko w przypadku materiału z poliestru).
Krok pierwszy - tniemy:
Krok drugi - sklejamy Magicem:
Krok trzeci - zaciskamy (moje zaciski pochodzą bodajże z Tesco, które oferuje markę DYI - za kilka, może 5 złotych, otrzymujemy wór praktycznych zacisków:D):
Krok czwarty (gdy klej zwiąże) - ścinamy brzegi pod lekkim kątem i opalamy je. Przed zabiegiem...
...i po zabiegu:
Krok piąty: cieszymy się gotową wstążeczką. Do ubrania przypinamy za pomocą szpilki albo agrafki. Żeby było jeszcze prościej, można pominąć kroki od drugiego do piątego;), jednak sklejenie sprawia, że wstążka zachowa swój kształt nawet po przypadkowym odpięciu. Nie wiem, jak Wy, ale ja nie znoszę, gdy odpadające się wstążki-przypinane-z-różnych-okazji trzeba przed ponownym przypięciem znowu zwinąć i nadać im właściwy kształt:P
W podobny sposób powstała malutka flaga:
Gruszka - dobra, bo polska:
Miłego i radosnego świętowania 11 listopada życzę:)

Do posłuchania i na dowód, że piosenka patriotyczna to nie tylko orkiestra dęta i chór Wojska Polskiego:
"Nie pytaj o Polskę" Obywatela G.C. Teledysk to majstersztyk!

"Tango na głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos" w wykonaniu Janusza Radka. 

"Obława" w wykonaniu Pawła Kukiza - mi ta wersja podoba się nawet bardziej od oryginalnej.

"Myśmy Rebelianci" De Press. Klasyk.

Jeśli macie jakieś swoje patriotyczne hity, to chętnie je poznam:)

poniedziałek, 5 listopada 2012

Wolna szybka kartka

Znacie to? Wpada Wam do głowy świetny pomysł na szybką kartkę. Maksimum treści, minimum środków wyrazu. Rach-ciach i gotowe.
Potem robicie tę szybką kartkę trzy razy, przez dwa dni:)