wtorek, 21 lutego 2012

Mały ptaszek powiedział mi...

Karteczka urodzinowa z małym ptaszkiem nie powstała wcale na urodziny siedmiolatki. Jubilatka obchodziła w tym miesiącu wielokrotność siedmiu lat (z małą resztą;)). Ale małe ptaszki można kochać w każdym wieku, prawda?
Zdrada sekretu w środku kartki:
 A tu lepiej widać, że kurczak/kanarek jest 3D:
Pozdrowienia dla wszystkich dziecinniejących przy okazji urodzin:)

wtorek, 14 lutego 2012

Cmok:*

Całusy walentynkowe w stylu naszych babć i dziadków (którzy jednakowoż nie wiedzieli, co to walentynki, ale w niczym im to nie przeszkadzało;)):
Tu ładne widać liczbę warstw - jest ich w najgrubszym miejscu kartki osiem (doliczając bazę i karnet) i to chyba mój rekord:)
A na koniec mała fotoporada, jak zamocować i zamaskować taśmę od wewnętrznej strony kartki (wydaje mi się, że zdjęcia wszystko tłumaczą, ale jeśli nie, proszę pytać):
Widok od tyłu - wstążeczka wchodzi w pionowe wcięcie.
Widok od środka - koniec wstążeczki i wcięcie zamaskowane kółkiem z papieru.

piątek, 10 lutego 2012

Urodzinowo, walentynkowo

Osoba, dla której powstała ta karteczka, wcale nie obchodzi urodzin w walentynki, ale nastrój ogólnej różowości jakoś mi się udzielił;) Blogi modowe donoszą, że w tym sezonie będą królowały pastele, więc oto proszę:
Mam nadzieję, że spodoba się jubilatce. Zawsze, gdy robię coś z myślą o konkretnej osobie, staram się oddać to, jak ją widzę, co czasem może być trochę ryzykowne, zwłaszcza, jeśli ktoś widzi siebie zupełnie inaczej;) Tu mamy nutkę romantyzmu, nutkę vintage, no i nutkę dziecięcej radości. Mimo wszystko jakoś wiosennie kojarzy mi się ten zestaw.
Kukardka:
Kwiatuszek:
Oraz zbliżenie na papier z Jatek, który bardzo lubię - kojarzy mi się z nakrapianym przepiórczym jajem, drobinki skrzą się delikatnie:

czwartek, 2 lutego 2012

Herbaciarka dla dwojga

Dekupaż za pomocą papieru do scrapbookingu? Proszę bardzo:) Herbatka dla dwojga:
Miałam zamiar kleić wikolem, ale kiedy w końcu udało się odkręcić zapiekły słoiczek, zwątpiłam. Ile mam ten klej? Z pięć lat? Więcej? Nie chciałam ryzykować, więc użyłam kleju do serwetek - wbrew obawom nie okazał się za słaby, trzeba tylko dłużej wygładzać i dociskać papier (i nie zrażać się, jeśli za pierwszym podejściem odpadnie;)).
Inicjały są lekko wypukłe - to tekturowy alfabet, podmalowany farbą akrylową. Trochę tuszu na brzegi, trzy warstwy lakieru i mamy dekupaż w wersji skrapowej:)
Kochana M., serdecznie dziękuję Ci za zdjęcia:*