niedziela, 9 grudnia 2012

Przeprowadzka?

Lubię robić kartki na nietypowe okazje. Bo przeprowadzka to chyba dość nietypowa okazja?
Dla pewnego zacnego Małżeństwa, które po długich poszukiwaniach znalazło wymarzone lokum w jednej z krakowskich kamienic. Cudownie brzmi, prawda?:)
(Jak widać na powyższym, chciałam zrobić kartce stylizowane zdjęcie, ale trochę nie wyszło:P Poniżej więc coś lepszej jakości):
Baaardzo przyjemnie pracowało się przy tym kolażu. Ile gazet i folderów przejrzałam, żeby znaleźć odpowiednie sprzęty, wycinanie to już był pikuś;)
Moje ulubione fragmenty - łyżeczka:
Kot:
Klucz:
Gdybyście mieli ochotę na taką kartkę, parę podpowiedzi.
Najlepiej najpierw, przed przyklejeniem, ułożyć sobie wszystkie elementy na próbę. Dobrze zrobić kompozycji zdjęcie, które potem podpowiada kolejność naklejania. Trochę trzeba się nakombinować - jeśli się przyjrzycie zobaczycie, że niektóre elementy zachodzą na siebie i lepiej dobrze się zastanowić, co przykleić jako pierwsze. Żeby na przykład nie przykleić kota przed brokułami, bo potem te brokuły zasłoniłyby kotu łapy, a kocie łapy muszą być na wierzchu:)
Następny etap to przewiązanie załadunku. Robimy dziurki w kilku miejscach i przewlekamy sznurek, ale też z głową;), żeby ładnie się ułożył i nie tworzył pod spodem dzikiej plątaniny, która po przyklejeniu do bazy utworzy nieplanowany efekt 3D.
Pokażę Wam jeszcze moją luźną inspirację - zdjęcie pochodzi z jakiejś karteczkowej książki i w oryginale jest informacją o zmianie adresu:
No i oczywiście inspiracja muzyczna (w oryginale śpiewali Starsi Panowie, ale ich wykonania nie znalazłam):
Grzegorz Turnau, Przeprowadzka
:)

4 komentarze:

  1. Świetne!!! Gęba sama układa się w uśmiech, gdy ogląda się "przeprowadzany" dobytek:D
    Pomyśleć, ile można zmieścić na bagażniku auta!
    Czy jest jakaś okoliczność, na którą nie wymyśliłabyś kartki? Chyba nie!:)
    marysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Może kiedyś zrobię cykl kartek na Dni Czegośtam, moje typy to: dzień zadawania głupich pytań (28 września), dzień mycia rąk (15 października) lub też dzień bez spodni (10 stycznia).

      Usuń
  2. Genialna kartka :) Gdy tylko na nią spojrzałam, przypomniała mi się moja przeprowadzka z jednego mieszkania na studiach do drugiego - mieszkałyśmy we trójkę i razem się przeprowadzałyśmy, pomagał nam mój tata, który przyjechał małą ciężarówką. Zdążyłyśmy mocno obrosnąć w rzeczy, więc ledwo zmieściłyśmy się z dobytkiem na jeden raz. Pamiętam, że szczyt konstrukcji ułożonej na pace auta wieńczył materac sprężynowy, na którym leżała mikrofalówka i obrotowe krzesło do góry nogami :D to musiał być obrazek prawie jak z Twojej kartki, żałuję, że nie zrobiłam wtedy zdjęcia ;)

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czadowa historia! Szkoda, że nie ma zdjęcia, chętnie bym je podlinkowała;) Pozdrowienia!:)

      Usuń