poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Arbuzowe love

Arbuzy... Pycha. Lato, słońce, świeżość, orzeźwienie i ten pyszny balans słodyczy i wodnistości. Jak ja lubię arbuzy!
Jako ciekawostkę dotyczącą mojej skromnej osoby dodam, że we wczesnej młodości używałam zapachu o nucie arbuzowo-melonowej i mój brat śmiał się ze mnie, że pachnę jedzeniem (pewien wpływ mogło mieć także to, że drugim używanym przeze mnie zapachem w owym czasie był kokos).
Arbuz w towarzystwie krajowych owoców sezonowych (pojawiły się już w końcu wczesne odmiany jabłek). Materiał w kratkę imituje koc piknikowy:)
 Karteczka, jak widać, urodzinowa.
W roli miąższu występuje czerwony filc, a w roli pestek - prawdziwe pestki:)
A tu jeszcze rzut oka na środek. Jak widać nie maskowałam w przeszyć, w moim mniemaniu pełnią funkcję ozdobną. Jestem ciekawa, co Wy robicie z przeszyciami - podklejacie je, by były niewidoczne, czy zostawiacie? Ja do tej pory podklejałam, ale tu jakoś pasowało mi zostawić je na widoku.
A skoro już jesteśmy w arbuzowym klimacie... kolczyki, które zrobiłam daaawno temu:
A na koniec porada: pestki arbuzów najlepiej umyć na małym sitku i zostawic na parapecie (dobrze, jeśli nasłonecznionym) do wyschnięcia. Jeśli zależy nam, by były jeszcze bardziej "obrane" z błonki i słodkiego soku, można je chwileczkę obgotować.

PS Pamiętacie kolekcję ILS "Owocówki"? Gdy trafiła do sprzedaży, nie byłam jeszcze klientką scrapowych sklepów, nie wiem nawet, czy wiedziałam o ich istnieniu. W każdym razie papiery wyglądały tak:
Zdjęcie zapożyczone ze strony projektantki kolekcji, Anny Marii Wolniak
Jak ja żałuję, że nie są już dostępne! Gdybym je miała, chyba żal byłoby mi je pociachać, może powiesiłabym je sobie zamiast obrazków;)

Owocowe pozdrowienia:)

5 komentarzy:

  1. "Balans słodyczy i wodnistości"-bardzo trafne określenie:) Do tego balans kolorów i kształtów (te wypieszczone detale!). Zazwyczaj żal mi było, gdy dobre życzenia kartkowe lądowały "po sezonie" w szufladach i pudłach. A tu proszę, jest sposób na całoroczną dekorację i stałą pamięć o darczyńcy;) Naprawdę świetny pomysł, zwłaszcza dla owocolubnego solenizanta!:)
    marysia

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny pomysł :)
    ja kiedyś robiłam z pestek arbuza korale
    raz nawet pokusiłam się o korale z pestek winogron! ubaw był jak w piachu tylko trzeba było uważać palce podczas robienia dziurek

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł! pamiętam te papiery, nawet mam jeszcze końcówki skraweczki :) też żałuję, że nie są dostępne, ech...:)

    OdpowiedzUsuń