piątek, 30 września 2011

Wizytówki artystyczne

Artystyczne, bo dla artystki od artystki;) Dla kogo? Wszystko widać na zdjęciu:
Franio potrzebowała wizytówek na warsztaty. Wytyczne były niezobowiązujące, Franio wspomniała o surowcach naturalnych (sznurek), ozdobnych brzegach,  najważniejsza była właściwie firmowa czcionka:) Lubię takie zlecenia - jest się do czego odnieść, ale ciągle ma się duże pole do manewru. Nie mogłam zdecydować się na jeden rodzaj, więc zrobiłam po kilka z każdego; starałam się nawiązać do Franiowych prac - kwiatków z organzy i miedzianych splotów.
Kartoników powstało 24.
Czy wiedzieliście, ile jest rodzai wizytówek? Nie byłam pewna rozmiaru, więc sprawdziłam na wiki. Wybrałam "słowiański" format - mają mniej więcej 90x50 mm, ale najpopularniejszy jest podobno rozmiar karty kredytowej (85,6x53,98 mm).
Na koniec muszę się pochwalić, że wygrałam candy u... Frania właśnie. Oto słodkie cukiereczki (zdjęcie Franiowe):
:) 

I made this - let's say - artistic business cards on special order of Franio. She mentioned about something natural (string), punched edge and her favorite font, but I had to invent the rest. I tried to do something connected with her work – she creates jewellery, so I used copper wire, satin ribbon and flower motif. 
This beautiful earrings are her work:) I won them today in the candy:)

1 komentarz:

  1. To mi trochę przypomina zabawę w zapałki.Dzieci dostawały taką samą ilość zapałek i każde miało coś z nich ułożyć wedle fantazji.Powstawało mnóstwo oryginalnych prac.
    Podobają mi się Twoje układanki z "zadanych" elementów:)
    marysia

    OdpowiedzUsuń