piątek, 9 września 2011

Rinchies

Rinchies to małe formy scrapowe w postaci kół o oszałamiającej średnicy 1 cala, czyli 2,54 cm. Pewnie nie miałabym pojęcia o ich istnieniu, gdyby nie wyzwanie na Craft Artwork. Szczęście - taki przyjemny i rozległy temat, pomyślałam, i zrobiłam nawet nie jedno rinchies, ale trzy. Niestety, nie doczytałam warunków zabawy - chodziło o jakieś nawiązanie do symboli szczęścia, a ja potraktowałam wyzwanie kreatywnie i zrobiłam po prostu rinchies kolorowe i wesołe. Radość tworzenia jednym słowem:)
Może na wyzwanie nie do końca się nadają, ale przynajmniej zostałam z magnesikami na lodówkę:
A tu, dla porównania, w towarzystwie zapałki:
Spodobało mi się jeszcze jedno wyzwanie - A mi to pasi! w UHK.Są w paski moje rinchies? Są:) Ale chyba przydałoby się coś większego zmajstrować.
Fajna forma, te rinchies. Niby małe, ale mają potencjał - nie wolno oceniać po pozorach, rozmiar nie jest najważniejszy;) Na takiej niewielkiej, na dodatek doskonale okrągłej powierzchni można zmieścić cały harmonijny wszechświacik. Rinchies kojarzą mi się z planet(k)ami. 

This is my first rinchies (for those who don’t know: name comes from size – one inch), I made it for challenge at Craft Artwork. Rinchies should be about happiness. Happiness – I thought – what a nice subject, there’s so many ways of interpretation! I made not one, but three and... I’m afraid, that they don’t fit to the challenge. I haven’t red, that they should rather contain a symbol of luck. Luck, not happiness. No matter of that – I have new magnet on my fridge:)
There is one more challenge, this time at UHK Gallery, where works should have motif of stripes. I like stripes very much, each of my rinchies have it! But aren’t they too small? 
I liked this little form:) Size isn’t important! On such a small area you can create a whole, harmonic and complete universe. A little new planet:)

5 komentarzy:

  1. Słitasne są. A czemu rinchies? Ja spotkałam się kiedyś z nazwą inchies po prostu. Dziewczyny na forum robiły wymiankę takich calineczek. A może inchies są kwadratowe a rinchies okrągłe (ring+ inchies)?
    Ps. Moje pierwsze skojarzenie- wszechświacik Rusałki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czemu, ale czułam, że napiszesz coś o wszechświaciku;) Chyba kiedyś pokażę te wspaniałe grafiki... Twoje kombinowanie z nazwą rinchies mi pasuje, ja znalazłam tę nazwę na CA i powtarzam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie małe, a tyle w nich energii! Po prostu "pastylki" antydepresyjne, bardzo fajne:)
    marysia

    OdpowiedzUsuń
  4. i mnie zastanowił ten tytuł, bo "inchies" to już znałam; wujek google mówi: "Inchies are tiny pieces of art sized 1 inch by 1 inch (app. 2.5 cm by 2.5 cm)
    Twinchies are twice as big at 2 inches by 2 inches (app. 5 cm by 5 cm)
    Rinchies fit inside a flattened bottle cap
    Rollos use a rolodex card as the base
    Moos are sized 1 1/8 inch by 2 ¾ inch, designed originally to be a business card with your art on one side and your information on the other, moos are certainly going the way of ATCs with artists swapping them."
    zacytowałam stąd: http://www.bellaonline.com/articles/art12216.asp

    Twoje rinchies są śliczne, energetyczne takie :o)

    OdpowiedzUsuń
  5. Poranna, dzięki za definicje, mnie szczególnie ten moos interesował i nie znalazłam wcześniej jasnej informacji, cóż to:)

    OdpowiedzUsuń